Szczęście i ciężka praca

JRK VLOG #059

Chciałem wam przypomnieć tylko, że nie należy się przesadnie spinać.

Ja, na przykład, ostatnio o tym zapomniałem. I zacząłem mieć wyrzuty sumienia, że za dużo jest w tych moich vlogach kadrów z samochodu, że za mało jest ciekawych ujęć, że powinienem więcej biegać po mieście i nagrywać ładnych obrazów. I to jest wszystko prawda. No tylko też prawda jest taka, że jeżeli do tej pory tego nie zrobiłem, no to znaczy, że nie miałem możliwości tego zrobić.

Nie ma co się spinać. Trzeba robić swoje.

Ważne, że:

★ prawie 60 odcinków vloga, trzy razy w tygodniu i regularnie są publikowane: w każdy wtorek, czwartek i sobotę;

★ każdy odcinek ma swój temat;

★ jestem zadowolony z tego, o czym w każdym odcinku mówię (w sensie: to jest naprawdę coś, o czym chcę wam powiedzieć).

Wysiłek - trudne słowo

Jest coś takiego, że wszyscy chcą mieć fajną pracę, wszyscy chcą mieć świetny biznes, wszyscy chcą mieć udane małżeństwo, ale nikt nie ma ochoty włożyć wysiłku w to, żeby tak się stało. Ciekawe, prawda? Nikt nie ma ochoty pracować w korporacji po sześćdziesiąt godzin tygodniowo. Nikt nie ma ochoty ryzykować swojego prywatnego majątku prowadząc firmę − jakiś startup. Jak to u was jest?

Wydaje mi się, że ciężko jest być szczęśliwym, jeżeli nie pracuje się ciężko. A nad czym? I w jaki sposób? O tym za sekundę.

Wróćmy jednak do tematu szczęścia. Dużo ludzi, tak naprawdę, spytanych o cel swojego życia, powie:

no ja chcę być szczęśliwym.

Albo:

chcę moim bliskim dać szczęście.

Natomiast ludzie tak to trochę wypowiadają, jak gdyby chodziło o to, że można się starać, żeby być szczęśliwym.

Postaraj się zakochać

Moim zdaniem to zupełnie inaczej działa i ciężko będzie osiągnąć komukolwiek szczęście, jeżeli będzie się starał to zrobić. Bo z byciem szczęśliwym jest jak z byciem zakochanym. Jeżeli bardzo się starasz, żeby być zakochanym, to za cholerę ci się nie uda. W sensie takim, że to w ogóle nie tak działa. Inny przykład: wściekłość. Jak jesteś wściekły, na kogoś krzyczysz, no to nie kontrolujesz tego świadomie. Nie mówisz:

no teraz będę starał się być wściekły.

Albo:

teraz będę się starał być zakochany.

No nie! I z byciem szczęśliwym jest podobnie. Żeby być szczęśliwym, to po prostu trzeba dać sobie możliwość bycia szczęśliwym. W dzisiejszym świecie jest bardzo łatwo być ciągle zajętym. Ale będąc ciągle zajętym, przeskakując z jednej rzeczy na drugą, albo nawet robiąc kilka rzeczy na raz, tego szczęścia można nigdy nie znaleźć. To jest trochę tak, jak przeskoczenie z jednego projektu do drugiego w pracy, a później z drugiego do trzeciego bez zarezerwowania sobie nawet sekundyna zastanowienie się jak poszedł ten poprzedni projekt, co było źle, co było dobrze, jakie można wyciągnąć wnioski na przyszłość. Tylko hop-hop-hop-hop − dalej gonimy za czymś, w sumie nie wiadomo za czym.

Minimalizm i miejsce na szczęście

Żeby osiągnąć szczęście w życiu, bardzo dobrą metodą jest minimalizm i takie wycofanie się trochę i stwierdzenie świadomie, że

no dobra, mógłbym robić dwadzieścia rzeczy w życiu, ale zajmę się trzema.

I będę je robił konsekwentnie, dobrze. Poświęcę się im, a resztę czasu, która dzięki temu będzie dla mnie wolna, poświęcę na to, żeby posiedzieć po prostu. I nic nie robić. Albo czasami, żeby się zastanowić, żeby mieć godzinę na refleksję nad swoim życiem. To jest bardzo potrzebne. Dopiero wtedy, kiedy się takie miejsce w życiu zrobi, to to poczucie szczęścia może się pojawić. Dopóki się tego miejsca nie zrobi, to to zwyczajnie nie zadziała.

Jak wybrać odpowiednią ścieżkę do celu?

Druga sprawa związana z byciem szczęśliwym, to jest to, że dużo osób na świecie, tak naprawdę, powie wam:

chcę być szczęśliwy, chcę odnieść sukces, chcę zrobić karierę, chcę mieć bardzo dobrze prosperujący biznes,

ale mało kto będzie chciał, tak naprawdę poczynić te kroki, które doprowadzają do tego. Te kroki, które doprowadzają do bycia szczęśliwym, do posiadania dobrego biznesu, do posiadania fajnej pracy, to wszystko jest ciężka praca i ludzie zazwyczaj tej ciężkiej pracy nie chcą wykonać.

Taki bardzo prosty przykład powiązany z akapitem o byciu szczęśliwym: jeżeli z dwudziestu rzeczy, które się w życiu robi, wystarczy zredukować do trzech swoje aktywności, no to ludzie dość często powiedzą:

no dobra, ale czemu do trzech, a nie do pięciu? Nie do siedmiu? Ale może jednak zmieszczę to w życiu.

Czyli będą uciekali od wykonania tej ciężkiej pracy, zastanowienia się, jakich siedemnaście rzeczy nie będą robili w życiu. Świadomie.

Wiele osób marzy o rozwinięciu swojego biznesu od zera: zaraz zrobię startup i go sprzedam drogo i w ogóle. Ale mało kto chce siedzieć i wymyślać strategię tego biznesu, kontaktować się z inwestorami, robić to wszystko, co jest niefajne, upierdliwe, męczące. Krótko mówiąc, ludzie bardzo dużo chcą, ale bardzo mało chcą zrobić, żeby to, co chcą, osiągnąć.

Chciałbym was namówić tak naprawdę, żebyście, określając sobie jakieś długo lub średnioterminowe cele, rozważali nie to, co chcecie osiągnąć (czyli rezultat), tylko bardziej to, w jakie rejony swojego życia będziecie w stanie włożyć ponadprzeciętny wysiłek albo ponadprzeciętną cierpliwość, bo prawdopodobnie idąc tą ścieżką, macie większe szanse na osiągnięcie celu, niż jakbyście sobie wybrali po prostu coś z głowy, na zasadzie myślenia o rezultacie.

Jeżeli nie mam pomysłu, jaką ścieżką tam dojść, to raczej to się nie stanie.

Jeżeli natomiast się zastanowię, co sprawia mi przyjemność na co dzień i w co jestem w stanie włożyć ponadprzeciętny wysiłek, to jest szansa na to, że idąc tą ścieżką mogę osiągnąć jakiś sukces, w przyszłości.

Execution is everything

I to nie jest przypadek, że ja dzisiaj mam na bluzie napisane: „Ideas are shit. Execution is everything”. Bo tak właśnie jest. Bo po prostu trzeba się zabrać do roboty, niezależnie od tego, czy chodzi o nasze szczęście w życiu, czy chodzi o pracę, czy chodzi o biznes, czy chodzi o hobby.

Po prostu trzeba się wziąć do roboty.