A Ty jak zaczynasz swój rozbieg o poranku? Sięgasz po komórkę i odpalasz social media? Czy może uśmiechasz się do swojej drugiej połowy?

#121

W życiu piękne są tylko chwile. Tak śpiewał Rysiek Riedel w kultowym utworze Dżemu. Ja bym to lekko zmodyfikował.

W życiu ważne są szczegóły.

W moim życiu bardzo ważne. Bo to, czy dzień jest taki sobie czy bardzo dobry, zależy właśnie od szczegółów. Na przykład czy rano wstanę pobiegać, czy zostanę w łóżku. W perspektywie całego dnia – szczegół. Ale decyzja, żeby wyjść ustawia mi samopoczucie na cały dzień. Nie chce mi się, naprawdę chętnie zostałbym w domu, ale wyjmuję nogę spod kołdry, stawiam ją na podłodze i dalej jakoś idzie. Kiedy już otworzę drzwi, poczuję świeże powietrze i rozpocznę trucht – jest świetnie. A po wszystkim czuję się rewelacyjnie. I czasami przychodzi myśl:

Jak mogło mi się nie chcieć?

Takich szczegółów każdy z nas ma całą masę w ciągu dnia. A Ty jak zaczynasz swój rozbieg o poranku? Sięgasz po komórkę i odpalasz maila/Facebooka/Instagrama/Twittera/kanał, który subskrybujesz na YT (mój na przykład)? Czy może uśmiechasz się do swojej drugiej połowy? A jeśli jesteś singlem, to chwytasz telefon i siedzisz z nim w łazience, czy bierzesz książkę i czytasz chociaż jedną stronę?

Logowanie do wirtualnego świata natychmiast po przebudzeniu versus pielęgnowanie relacji i dokarmianie własnego mózgu wartościowymi treściami w realu. Do nas należą te (pozornie małe) decyzje, od których jednak tak dużo zależy. To są szczegóły, ale jakże istotne. I my mamy całkowitą nad nimi kontrolę.

Jak w filmie sprzed lat o Amelii, która miała swoje małe rytuały, szczegóły właśnie. Pięknie zobrazowana historia, z fajną muzyką i klimatem. Jeśli nie widzieliście – polecam. Film w sam raz na coraz bardziej ponure dni i jesienne wieczory. Zobaczycie w nim, o co konkretnie chodzi mi, gdy mówię, że w życiu ważne są szczegóły.