JRK VLOG #025

Dwa odcinki temu opowiadałem o tym, jak język wpływa na rzeczywistość, jak namawiam Was do tego, żeby przestać mówić „muszę”, a zacząć mówić i myśleć „chcę” o pewnych rzeczach, które są Waszym obowiązkiem czy które postanowiliście w Waszym życiu robić.

Spróbuję

Drugim takim fajnym duetem językowym, na który bardzo zwracam uwagę, który dużo zmienia w życiu, jest „spróbuję” i „zrobię”.

Osoby, które mówią ciągle, że "spróbują", skupiają się na tym, żeby mieć jakąś wymówkę, na wypadek gdyby im nie wyszło. Jeżeli zaczynają coś robić myśląc, że raczej im nie wyjdzie i w związku z tym powinni mieć jakąś wymówkę (czy też wytłumaczenie), dlaczego im nie wyszło, to raczej szanse, że im wyjdzie, są niewielkie.

Zrobię

Bardzo zwracam uwagę na to, jak ludzie mówią o swoich zobowiązaniach i w jaki sposób się deklarują, że coś zrobią. Bo jeżeli ktoś mówi „zrobię to, będzie zrobione, dowiozę ten fragment projektu”, to znaczy, że już w jego umyśle on się ustawia w takiej sytuacji, że dopnie swego, że użyje wszelkich narzędzi i umiejętności, żeby dowieźć ten rezultat, żeby to było zrobione. I to jest bardzo w porządku.

Oczywiście wiadomo, że czasami są sytuacje, gdzie jakieś zewnętrzne czynniki wpływają i ktoś mówi, że zrobi, a później nie zrobi albo zrobi trochę później (albo trochę inaczej). Natomiast ważne jest, żeby podchodząc do zadania, nie ustawiać się w sytuacji, że raczej poniesiemy porażkę, tylko ustawiać się w sytuacji „na pewno mi się uda”.

Fakty

Zastanówcie się: jeżeli czegoś nie zrobicie, to nie ma żadnego znaczenia, czy wcześniej powiedzieliście, że spróbujecie lub zrobicie. Tak czy siak:

★ to będzie niezrobione,

★ zawiedziecie czyjeś zaufanie,

★ trzeba będzie podjąć jakieś działania naprawcze, żeby dalej projekt poszedł,

czyli fakty się nie zmienią.

Ponadto, jeżeli powiecie „spróbuję” i później nie zrobicie, i będziecie się tłumaczyć „no ale mówiłem, że spróbuję, to nie znaczy, że zrobię”, to nikt już do Was więcej nie wróci z czymś, co będzie odpowiedzialne.