W końcu, cierpliwie przesiewając ten szlam trafiamy na to, o czym naprawdę marzymy.

#120

Jakiś czas temu mówiłem na vlogu o szczęśliwym życiu (post możesz przeczytać tutaj. Dziś, podczas biegania, przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl:

W tworzeniu sobie szczęśliwego życia bardzo przydatna jest mentalność poszukiwacza złota.

Takiego gold diggera, który w szlamie cierpliwie szuka diamentów i bryłek złota. Moczy ręce w brudzie i mule, wyciąga sitko, przesiewa, znowu nabiera szlam. Znajduje głównie kamienie, aż w końcu…

Co tam błyszczy w tym błocie? Jest! Mój wymarzony samorodek.

Pracę poszukiwacza złota można odnieść do naszego życia – zawodowego i prywatnego. Nam też codziennie płynie przez życie szerokim strumieniem taki szlam. Czyli wszystko to, co nieprzyjemne, brudne, odstręczające. Nieodpowiedni klienci, posady z umowami, które nas uwierają, ludzie, których nie lubimy. Ale w końcu, cierpliwie przesiewając ten szlam trafiamy na to, o czym naprawdę marzymy. Świetnych klientów, pracę marzeń, ludzi, z którymi można konie kraść.

Warto się pomęczyć, warto ubrudzić ręce. Życzę Wam tylko, żeby cierpliwości starczyło.