JRK VLOG #063

Dlaczego nie biegam maratonów, chociaż biegam dość dużo - przynajmniej ze trzy dychy w ciągu tygodnia?

Nie biegam maratonów dlatego, że:

★ nie czuję absolutnie żadnej potrzeby udowadniania sobie, że przebiegnę maraton, bo wiem, że przebiegnę; jestem tego stuprocentowo pewien, na tym etapie roztrenowania jestem w stanie ukończyć każdy maraton;

★ uważam, że takie długie biegi, powiedzmy - powyżej 20 kilometrów - to nie jest nic dobrego dla organizmu; nie chcę biegać po to, żeby sobie udowodnić:

ooo, mogę przebiec 40, ooo, mogę przebiec 80! Ooo, mogę przebiec 100!!!

są ludzie, którzy potrzebują sobie udowadniać takie rzeczy, ja nie potrzebuję.

Wiem, że te 40 km bym przebiegł spokojnie. Wiem też, że nadwyrężyłbym swój organizm na tyle, że te wszystkie korzyści, które mam z regularnego biegania bym sobie tym podkopał. A jeżeli bym zaczął biegać taki maraton regularnie, no to myślę, że więcej bym sobie zrobił szkody niż korzyści.

Nie mówię tu o sportowcach-profesjonalistach, którzy trenują po to, żeby takie wysiłki móc przeżyć i żeby one im za bardzo krzywdy nie zrobiły. No ale wtedy to trochę jest inna stawka. Wtedy ma się cały dzień na treningi i tak dalej. A ja całe dnie spędzam w pracy.

Więc myślę, że biegając maratony zrobiłbym sobie więcej krzywdy niż korzyści, dlatego ich nie biegam. Ale szanuję wszystkich, którzy biegają. Podziwiam i fajnie, że to robicie!