Musisz czy chcesz?

JRK VLOG #023

Jest szósta rano w Podkowie Leśnej. Z moją dwuletnią córką wstaliśmy razem rano po to, żeby sobie nakręcić parę ujęć do vloga, żeby wyjść na dwór, trochę pospacerować zanim pójdę do pracy.

Wstaliśmy tak wcześnie nie dlatego, że musimy to zrobić, tylko dlatego, że chcemy.

Muszę

To jak to jest z tym używaniem słów? Niby słowa to tylko słowa, lecz od tego, jakiego języka używamy zależy to, jak będziemy podchodzili do danych czynności, które mamy do zrobienia w życiu.

Mam dwie takie ulubione pary słów. Pierwsza z nich to jest

muszę i chcę,

a druga –

spróbuję i zrobię.

Z tym „muszę” i „chcę” to jest tak, że jeżeli mówimy o różnych czynnościach, które mamy do wykonania w ciągu dnia, powinnościach, planach używając "przymusu" - że np. muszę zrobić obiad, muszę pójść do pracy, muszę wyprowadzić psa - to stawiamy się w sytuacji osób, które nie mają kompletnie wpływu na swoje życie. Muszę = ktoś mi każe, coś mi każe – jakaś magiczna siła.

Chcę

Spróbujcie kiedyś zastąpić słowo „muszę” słowem „chcę”. Chcę wyprowadzić psa. Mam psa, to jest mój przyjaciel, domownik, nie chcę, żeby latał z pełnym pęcherzem po domu i żeby mu było źle. Chcę go wyprowadzić. Chcę iść do pracy, bo chcę zarobić pieniądze na życie.

Oczywiście jakiś filutek mi powie: „No nie, najlepiej byłoby być rentierem albo żeby pieniądze z nieba spadły, jakiś totolotek, czy coś takiego. A w mojej obecnej sytuacji to muszę”. Nie. Zwyczajnie dlatego, że pieniądze z nieba czy też totolotek nie są opcją w tym kontekście. To jest trochę tak, jakby rozważać „Gdybym był gwiazdą rocka, to jakośtam by moje życie wyglądało”. Ale jeśli nie jesteś gwiazdą rocka, to nie jesteś. Tak samo dopóki nie masz wielkiej fortuny, która spadła Ci z nieba, to nie jest to opcją życiową - zasadniczo chcesz chodzić do pracy, bo chcesz mieć na życie. Bez chodzenia do pracy nie miałbyś na życie. Logiczne.

Słowa kształtują rzeczywistość

Takie jedno słowo – wbrew pozorom niewielka zmiana – tak naprawdę bardzo dużo zmienia, bo jeżeli zaczniemy mówić: „Chcę pójść do pracy”, „Chcę napisać ten raport”, „Chcę dokończyć ten projekt”, nagle okazuje się, że mamy moc sprawczą w naszym życiu! To my decydujemy, co będziemy robili, że to my decydujemy się na podjęcie jakiejś aktywności i w ogóle stawiamy się w sytuacji osób aktywnych, a nie pasywnych, którym ktoś coś każe. Aktywnych – to my chcemy.

To naprawdę jest ogromna zmiana i dużo dobrego robi dla psychiki.

Spróbuj! :)