Każdy powinien mieć stronę www

JRK VLOG #029

Jak myślisz: dlaczego każdy powinien mieć stronę internetową?

Zastanów się przez chwilę. Gdy szukasz informacji na temat nowego smartfona albo ostatniej książki czyjejś, albo jakiegoś przepisu na supersmaczne placki ziemniaczane, co robisz? Wchodzisz do Internetu? Wpisujesz wyszukiwanie w Google? A co będzie pierwszym instynktownym zachowaniem, jak będziesz chciał podjąć z kimś współpracę. Wejść do Internetu, zobaczyć, co ta osoba napisała do tej pory, zobaczyć, jakie publiczne statusy na Fejsie umieściła, na LinkedInie.

Dwa scenariusze

Wyobraźmy sobie dwa scenariusze.

Nie znajdujesz na temat tej osoby kompletnie nic w Internecie – i to jest niepokojące.

Żeby dzisiaj nie było śladu po człowieku w Internecie, to trzeba naprawdę być zakopanym pod ziemią trochę. Więc to jest dowód na to, że trafiliście na kogoś, kto:

★ albo nie dba o swój wizerunek w sieci w ogóle,

★ albo na tyle mało w swoim życiu zawodowym robi, że po prostu tego wizerunku w sieci nie ma.

Jeżeli chcecie podjąć z kimś współpracę, chyba że jest to specjalista od kamuflażu, to raczej nie powinien być to ktoś, po kim śladu w Internecie nie ma.

Drugi scenariusz jest taki, że

znajdujesz jednak jakieś informacje.

Pomijam kwestię tego, że każdy, kto używa Facebooka czy LinkedIna, powinien wiedzieć, jak wyglądają ustawienia prywatności na tych portalach i w jaki sposób publikować jakie rzeczy. Wiadomo, lepiej nie publikować jako publiczne zdjęć z libacji alkoholowej ze swoimi znajomymi, bo ktoś to kiedyś może zobaczyć, a rzeczy raz wrzucone do Internetu z niego nie znikają.

W drugim wariancie odpowiedzi na nasze pytanie znajdziesz jakieś informacje na temat danej osoby w Internecie. I teraz pytanie: jakie? Czy będą to informacje, nad którymi w jakiś sposób kontrolę miała ta osoba, z którą chcesz współpracować, czy nie? Czy to są informacje, które tam są umieszczone umyślnie, czy nie? Jak one są wypozycjonowane?

Kontrola nad przekazem

Zwróć uwagę, że swoją własną stronę internetową można pozycjonować. Można pozycjonować w taki sposób, żeby na imię plus nazwisko wpisane do Google wyskoczyła na pierwszej stronie. O ile nie mamy bardzo popularnego imienia i nazwiska, to to się może udać bez większych kosztów. Dlaczego to jest takie ważne? Dlatego, że w ogóle we wszystkich komunikacyjnych sytuacjach powinniśmy tak naprawdę zadbać o to, żeby ułatwić odbiór komunikatu tej drugiej stronie. Więc w sytuacji, w której jesteśmy:

★ freelancerem,

★ pracownikiem, który szuka pracy, albo

★ profesjonalistą = jakimś profesjonalnym doradcą, to

informacje o tym:

★ co potrafimy,

★ w jaki sposób innym możemy pomóc,

★ co jest naszą mocną stroną i

★ jakie usługi sprzedajemy,

powinny być łatwo dostępne dla naszego potencjalnego klienta lub współpracownika.

Żeby te informacje były łatwo dostępne, najprościej jest umieścić je na stronie internetowej. I potem ewentualnie jeszcze troszkę ją wypozycjonować. Każda profesja może na tym skorzystać.

Ile to kosztuje?

W dzisiejszych czasach mówienie „eee, to jest bez sensu” albo „eee, to jest za drogie” to są po prostu jakieś wymówki. Bo tak, kupienie domeny to jest koszt 100 zł w skali roku. To jest poniżej 10 zł miesięcznie. Czyli:

★ 60 zł za Ghosta,

★ 10 zł za domenę,

razem 70 zł miesięcznie kosztów naszej marki osobistej. Do tego jednorazowo jakieś 200 zł wydane na szablon, jeżeli chcecie mieć jakiś ciekawszy. I macie swoją stronę. A potem z dowolnego urządzenia:

★ z tabletu,

★ smartfona,

★ komputera,

i dowolnego miejsca:

★ w pociągu,

★ w restauracji czy gdziekolwiek jesteście,

★ w poczekalni u lekarza,

możecie tę stronę update’ować, wrzucać swoje przemyślenia na różne tematy.

Po co?

Jesteś informatykiem, wychodzi jakaś aktualizacja, nowy patch do Windowsa 10. Możesz na ten temat napisać cztery zdania, co o tym sądzisz, dlaczego to jest fajne, dlaczego nie jest fajne, szczególnie w Twojej branży. No rewelacja!

Kiedyś ktoś będzie chciał zatrudnić profesjonalnego doradcę do projektu, który jest prowadzony, i wyszuka Cię po jakimś słowie kluczowym, typu „patch do Windowsa 10”, i bach! Trafi na Twoją stronę. A na niej obejrzy sobie inne wpisy, Twoje CV, które też tam może być umieszczone. I już wiadomo, z kim ma do czynienia. Bez żadnego telefonu, angażowania detektywa prywatnego, wchodzenia na Wasze portale społecznościowe, od razu ta informacja jest. I jest w takiej formie, w jakiej Ty chcesz, żeby ona była publikowana. Masz nad nią kontrolę.

Tam są Twoje przemyślenia i od razu troszkę bliżej jest Ci do tego Twojego potencjalnego współpracownika. I o to chodzi.

Ułatwiaj, to się opłaca

To jest trochę tak jak z instalowaniem systemów alarmowych, że to nie o to chodzi, żeby zainstalować taki system, który sprawi że nikt się nigdy nie włamie. Trzeba zainstalować taki system, żeby było na tyle niewygodnie włamać się do Was, aby ten złodziej przestał się do Was włamywać, poszedł gdzieś indziej, gdzie będzie łatwiej.

Ze stroną www jest tak samo. Jeżeli informacje o sobie umieścicie w sieci i będziecie je świadomie i intencjonalnie aktualizować, Wasi potencjalni współpracownicy już nie będą raczej dalej się wysilać, żeby zatrudniać detektywa prywatnego, wchodzić na Fejsa i udawać Waszych znajomych aby zebrać o Was informacje. Po prostu się zadowolą tą informacją, którą znajdą u Was na stronie.

Ryzyko wtopy z ich strony przy okazji rekrutacji Was będzie i tak nieporównywalnie mniejsze niż w przypadku zatrudnienia osoby, która po wpisaniu imienia i nazwiska do Google w ogóle nie zwróci żadnego wyniku.