JRK VLOG #042

Pamiętacie taki bardzo popularny u mnie na blogu wpis o tym, jak przesiadłem się z iOS na Androida i BlackBerry? Hejtowali mnie fanboye Apple, że jestem straszny, że to nie może tak być, że jest wygodniej. I minął rok od tamtego czasu - opowiem Wam, dlaczego Android jest wygodniejszy od iOS Apple.

Terapeutyczne kafejki internetowe

Pamiętacie coś takiego jak kafejki internetowe? Kiedyś to był szał, chodziło się do kafejki internetowej, a dzisiaj? Internet jest za free w prawie każdym abonamencie telefonicznym. Tak sobie myślę, że kafejki internetowe może jeszcze wrócą. Bo jak jest taki trend minimalizmu – ludzie coraz bardziej zaczynają rozumieć, że konsumując mniej, będą szczęśliwsi – to myślę, że za jakiś czas mogą dojść do wniosku, że ten wszechobecny Internet i podłączenie do niego nie do końca jest fajne. I tak właśnie, żeby być trochę zdrowszym psychicznie, można tak żyć, żeby korzystać z Internetu znowu tylko w kafejkach internetowych. Czyli powróciłyby one na zasadzie terapeutycznej.

Po roku Android wciąż lepszy

Ze mną było tak, że dawno, dawno temu – jakieś cztery lata temu – kupiłem sobie pierwszego iPhona, potem drugiego, później trzeciego, używałem iPhonów. Aż w końcu rok temu strasznie się na nie wkurzyłem i stwierdziłem: dosyć. Najpierw kupiłem BlackBerry Priv, czyli BlackBerry z Androidem i klawiaturą hardware’ową. A później tego Priva zamieniłem na to, czego teraz używam, czyli na Nexusa 6P z czystym Androidem. I od roku jestem użytkownikiem Androida.

Po tym roku używania chciałem się z Wami podzielić moimi różnymi obserwacjami na ten temat.

Brak ograniczeń

Po pierwsze na Androidzie nie ma jakichś takich bezsensownych ograniczeń, które mają mnie rzekomo zmusić do tego, żebym używał jedynych słusznych aplikacji do danego zastosowania. I np. jeżeli ja nie lubię używać tego wbudowanego w system klienta poczty, tylko lubię sobie używać Newtona, to mogę go skonfigurować w Androidzie, że on będzie moim domyślnym klientem poczty i wszystkie adresy e-mail będą mi się w nim otwierały. Czyli jeżeli kliknę na stronie WWW w adres e-mail, to on mi się otworzy do edycji jako nowa wiadomość w moim ulubionym kliencie poczty. I to jest fajne. Tak samo to dotyczy ulubionego programu do obsługi SMS-ów, tak samo to dotyczy ulubionego programu do obsługi czegokolwiek.

Na iOS-ie w aplikacji Audible, której ja używam do słuchania audiobooków, nie można kupić książki audio z poziomu aplikacji. W ten sposób Apple zabezpiecza się na okoliczność tego, żeby kupować ich iBooksy, podcasty i rzeczy w iTunes. A na Androidzie tego problemu nie ma. Z aplikacji Audible można normalnie kupić sobie książkę, szast prast, jednym kliknięciem. To bardzo wygodne.

Szybkie ładowanie

Drugą sprawą, o której chciałem Wam powiedzieć, jest szybkie ładowanie. W pół godziny zasadniczo mamy naładowany telefon na siedem–osiem godzin funkcjonowania, bez problemu. Bardzo się dziwię, że iPhony wciąż tego nie umieją. Może się kiedyś nauczą.

Nawigacja systemowa

Używam dużego telefonu – Nexus 6P jest duży. I to, co jest super w Androidzie, to jest to, jak zachowuje się ten systemowy klawisz „back” – wstecz. Przy tak dużych telefonach to ma znaczenie, bo trudno jest dosięgnąć palcem do samej góry ekranu. A w iOS-ie niestety nawigacji raczej na dole nie ma. W Androidzie nawigacja systemowa, ta w niego wbudowana, jest na dole. Zawsze pierwszy klawisz z lewej to jest wstecz – to jest super.

Dodatkowo jeszcze fajnie działa to, że jeżeli przechodzimy z aplikacji do aplikacji, to kliknięcie klawisza „back” wraca do tej poprzedniej aplikacji – to jest mistrzostwo świata, kocham za to Androida. To poprawia straszliwie multitasking, szybkie robienie rzeczy na telefonie w ciągu dnia.

Personalizacja systemu

Bardzo mi się podoba to, że w Androidzie nikt nie próbuje mnie do niczego zmusić. A w iOS-ie to jest tak, że firma Apple wymyśliła sobie, że jakoś to będzie funkcjonowało. I teraz użytkownik zgodzi się na to albo nie. Ale jeżeli się na to nie zgodzi, będzie mu strasznie niewygodnie.

W Androidzie mogę sobie skonfigurować system tak, jak lubię. Mogę mieć sześć ikonek w rzędzie na głównym ekranie, osiem albo trzy – mój wybór. Spróbujcie to zrobić w iOS-ie, życzę szczęścia.

Linki otwierane w aplikacji

Co jest jeszcze fajnie zrobione na Androidzie? Jeżeli posiada się aplikację do danej strony internetowej, np. jest aplikacja Allegro, to jak w przeglądarce albo w kliencie pocztowym klikniemy na link do www.allegro.pl, otworzy się on w tej aplikacji, a nie w przeglądarce internetowej, jeżeli oczywiście tego chcemy.

To są te argumenty, które moim zdaniem przemawiają za Androidem. I naprawdę, jak sobie porównam taką moją codzienną produktywność, to na Androidzie jestem w stanie pracować wygodniej i szybciej niż na iOS-ie. Polecam!