JRK VLOG #071

Wszystkie moje treści, które publikuję:

★ najpierw pojawiają się w formie wideo, a potem - parę dni potem,

★ pojawiają się w formie tekstowej na moim blogu, a dzień po publikacji wideo,

★ pojawiają się też w formie audio jako podcast.

I to nie jest przypadek, że używam tych trzech kanałów publikacyjnych, bo każdy z nich służy czemuś innemu.

Ludzie są różni i różnie konsumują treści

Odnoszę wrażenie, że osoby, które chcą się czegoś nauczyć, które szukają wiedzy w swoim życiu raczej będą skierowane w stronę podcastów. To są zazwyczaj osoby mające mniej czasu, a słuchanie podcastów daje możliwość zdobywania wiedzy w trakcie robienia czegoś innego:

★ jazdy do pracy, tak jak ja to robię, albo

★ dojazdów kolejką, czy też tramwajem/autobusem,

★ uprawiania sportu.

YouTube w porównaniu do podcastów jest jednak dość mocno rozrywkowy, w takim sensie, że oczywiście tam też dużo wiedzy można przekazać, ale sposób w jaki działają subskrypcje na YouTube (że trzeba kliknąć „subscribe”, a potem dzwonek, by dostać powiadomienie, że można zarządzać tymi powiadomieniami w taki sposób, żeby dostawać je częściej lub rzadziej) sprawia, że bardzo utrudnione jest otrzymywanie przez widza kolejnych "odcinków" wiedzy bez przegapienia któregoś. Pod tym kątem podcasty są niesamowicie user friendly: klikasz "subscribe" i koniec, każdy kolejny odcinek zostanie ściągnięty na Twój telefon.

Wiedza niemożliwa do przeszukania, a więc ulotna

Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną takiego 10-minutowego vloga na YouTubie, ona nie jest niestety zindeksowana, a co za tym idzie przeszukiwalna. Można oczywiście opisać film jakimiś słowami kluczowymi, natomiast nie da się wyszukiwać w treści vloga.

Uważam, że moje treści są dosyć uniwersalne, w sensie takim, że to o czym mówię będzie również aktualne za dziesięć lat.

Pierwszym "show", takim niejako eventem premierowym jest publikacja odcinka vloga. Forma wideo angażuje prawie wszystkie zmysły, jest nowoczesna. Ale potem publikuję również tekst na blogu, zredagowany i często uzupełniony o dodatkową wiedzę - i to jest taka wiedza uporządkowana, na przyszłość. Dla mnie i dla moich widzów/czytelników.

Na blogu mam kategorie. Działa wyszukiwarka, gdzie po każdym słowie można sobie przeszukać wpisy. Tych wpisów teraz jest już ponad siedemdziesiąt, będzie więcej - przyrastają przynajmniej w tempie 3 nowych na tydzień. No i naprawdę, jeżeli ktoś chce na przykład się dowiedzieć czegoś na temat minimalizmu, to łatwiej mu będzie wejść na moją stronę i wpisać w wyszukiwarkę to słowo, niż próbować to robić na YouTube, na moim kanale.

Trzy kanały

Dlatego właśnie używam trzech kanałów publikacyjnych. Każdy z nich jest wygodny dla innego typu czytelników, każdy z nich oferuje inne możliwości konsumpcji moich treści.

Jedni wolą wideo, inni nie lubią wideo ale lubią czytać (pozdro Larry!), jeszcze inni puszczą sobie podcast podczas biegania. Osoby zainteresowane zgłębianiem jakiegoś tematu skorzystają z wyszukiwarki na mojej stronie www.

O!