JRK VLOG #051

Jest taki film, który po polsku nazywa się „Życie jest piękne”, Roberto Benigni go zrobił. Tam chodziło o to, że on z rodziną, jako żyd, trafia do obozu koncentracyjnego. Tam bodajże chodziło o to, żeby jego dziecko nie zrozumiało, o co chodzi w tym obozie koncentracyjnym. On zaczyna przedstawiać temu dziecku, jakoby ci wszyscy ludzie wokół robili sobie żarty, że to jest ściema, że to są po prostu jaja. To jest dowód na to, w jaki sposób właśnie można obrócić bardzo słabą sytuację na naszą korzyść, jeśli chodzi o poczucie naszego szczęścia.

Outsourcing szczęścia?

Dzisiaj chciałbym z Wami porozmawiać na temat szczęścia. A konkretnie: czy powinniśmy pokładać swoje poczucie szczęścia w obcych rękach. Dosyć często czujemy się nieszczęśliwi w życiu. Ja natomiast uważam, że to jest bardzo duży błąd, jeżeli czujemy się nieszczęśliwi z powodu tego, co ktoś inny zrobił albo czego nie zrobił. Bo spójrzmy na to w ten sposób: to jest takie oddawanie naszego poczucia szczęścia w obce ręce. Nie mamy kontroli nad tym, co zrobi inna osoba. Mamy jedynie kontrolę nad tym, co my robimy z naszym życiem. Więc ja chciałbym Was dzisiaj namówić, żeby czerpać szczęście z tego, co sami w życiu robimy, jak patrzymy na świat. Żeby czerpać szczęście z tych rzeczy, na które my mamy wpływ. Aktywnie.

Szukanie szczęścia na zewnątrz nas

Czasy, w których żyjemy, są takie, że zazwyczaj ludziom wydaje się, że jakimiś zewnętrznymi rzeczami da się szczęście poprawić czy osiągnąć, a to jest zupełna nieprawda. W tym sensie, że kupowanie rzeczy czy nastawianie się na to, że coś nam się w życiu przydarzy, to najkrótsza droga do rozczarowania, na pewno nie do szczęścia. Naprawdę w każdej sytuacji możemy znaleźć jakieś pozytywy i ja sugeruję, żeby się ich trzymać.

Co mam na myśli? Chodzi o to, że np. nie jesteśmy do końca zadowoleni z naszej pracy. Jak 98% Polaków ;). Z jakiegoś powodu natomiast albo nie możemy, albo nie chcemy znaleźć sobie innej pracy. Bo przecież najprościej, jeżeli:

★ jest coś źle,

★ jeśli pracujemy z nieodpowiednim dla nas szefem, czy też

★ robimy nieodpowiednie dla nas rzeczy,

to najlepiej zmienić tę pracę, nie męczyć się. Ale jeżeli nie możemy chwilowo tego zrobić albo nam się nie udaje, to dobrą strategią na to, żeby być dalej szczęśliwym w życiu i nie popaść w jakąś depresję totalną, jest znalezienie w tej pracy rzeczy, które lubimy robić, i skupienie się na tych ludziach, których w tej pracy lubimy. Na pewno nie ma tak, że cały team jest beznadziejny. Znajdzie się ktoś, kto jest fajny. No, to właśnie skupiajmy się na kontaktach z tymi fajnymi ludźmi!

"Nastawianie się" i brak kontroli

Namawiam Was do tego, żeby po pierwsze nie nastawiać się, czyli żeby nie oddawać w cudze ręce decyzji o naszym szczęściu. Chodzi o to, że jeżeli wstaniemy rano i nastawimy się na to, że dzisiaj nam ktoś na pewno wręczy miseczkę truskawek, a to się nie stanie, to będziemy nieszczęśliwi. Jeżeli wstaniemy rano i nie będziemy się niczego spodziewali po tym dniu, tylko otworzymy się na to, co nam ten dzień przyniesie, automatycznie nasze szanse bycia szczęśliwymi w tym dniu wzrastają o 100%.

Tak samo nie powinniśmy też uzależniać naszego szczęścia od tego, co zrobi ktoś inny, nad kim nie mamy kontroli. A przecież nad innymi ludźmi generalnie nie mamy kontroli, nawet nad własnymi dziećmi jej nie mamy. Wie to każdy, kto próbował swoje dziecko do czegokolwiek namówić.

Znajdź cel!

Jak już się uporasz z pokładaniem w cudzych rękach swojego szczęścia, zwróć uwagę to, że ciężko jest być szczęśliwym, jeżeli się nie ma jakiegoś celu. I to już mniejsza o to, jaki to jest cel, czy jest odległy, średnio odległy, czy bardzo bliski. Ale on powinien być, bo:

★ tylko wtedy wiemy, dokąd zmierzamy;

★ tylko wtedy wiemy, po co żyjemy;

★ tylko wtedy wiemy, co powinno nam wypełnić te dni, które są przed nami.

I naprawdę gorąco Was zachęcam do tego, żeby sobie określić jakiś cel na:

★ ten dzień,

★ bieżący tydzień,

★ aktualny miesiąc,

★ ten rok.

Bo bez tego naprawdę ciężko jest być szczęśliwym. W takim sensie, że wstajesz rano i co? Co masz dzisiaj zrobić? Nic? Pójść do pracy, ale w sumie zasadniczo ten dzień nie ma żadnego celu? Przyjdzie szef i coś Ci każe zrobić? To raczej nie jest dobry generator szczęścia.

Zachęcam Was zatem do tego, żebyście po pierwsze określili sobie jakieś cele, a po drugie - żebyście nie oddawali Waszego szczęścia w ręce innych osób, w ręce rzeczy, nad którymi nie macie kontroli, tylko niech ono będzie związane z Waszym wnętrzem i z tym, na co macie realny wpływ.