Historia o rybaku

JRK VLOG #058

Był sobie rybak i ten rybak wciągał pewnego dnia łódkę w górę rzeki. I był to ciepły dzień, było mu gorąco, ciężko. Wciągał tę łódkę z rybami i spieszył się, żeby zdążyć na targ, a później żeby sprzedać te ryby i zdążyć do domu pobyć trochę z rodziną.

Patrzy, a z drugiej strony płynie inna łódka. No i centralnie płynie na jego łódkę. Rybak zatrzymuje się, zaczyna dawać znaki tej łódce:

hej, hej, zaraz we mnie wjedziesz.

A ta łódka nic, dalej na niego płynie. No to zaczął się wreszcie wydzierać.

Zbaczasz z kursu, zaraz we mnie wjedziesz!.

A ta łódka dalej płynie na niego. No i bam! W końcu walnęła w jego łódkę. Wkurzony wskakuje na tę drugą łódź.

Jak ty płyniesz w ogóle? Zboczyłeś z kursu!.

Patrzy, a w tej drugiej łódce nie ma nikogo. Pusto.

Na co masz wpływ?

To zaczyna być ostatnio jednym z moich ulubionych zdań w radzeniu ludziom wokół mnie:

słuchaj, nie przejmuj się tym, na co nie masz wpływu.

A na większość tego, co się u nas w życiu dzieje tak naprawdę nie mamy wpływu. Na to, czy tramwaj się spóźni czy nie − nie mamy na to wpływu. Na to, czy nasz szef będzie w dobrym czy złym humorze też nie mamy, bo nie zawsze będzie miał ten zły humor z naszego powodu.

Tak, jak z tym rybakiem. Czasami będziemy krzyczeć do wszystkich wokoło:

słuchajcie, róbcie inaczej, róbcie tak, jak… Tak, jak powinniście zrobić. Tak, jak ja chcę, żebyście zrobili, bo tak jest lepiej.

A może się okazać, że po tej drugiej stronie jest naprawdę pusta łódka. To znaczy, że człowiek z którym mamy do czynienia, nie ma nic osobistego do nas. Tylko on po prostu tak się zachowuje do wszystkich. Osoba, która na przykład na spotkaniu przerywa nam ciągle, wchodzi nam w słowo, próbuje forsować swoją wizję świata, to nie jest ktoś, kto jest tak nastawiony do nas, kto nam chce dać jakąś lekcję. Tylko zazwyczaj jest tak, że ta osoba po prostu tak się zachowuje. Ona się tak zachowuje w stosunku do wszystkich. Czyli to jest pusta łódka. Możemy krzyczeć, mówić do tej osoby

no, ale nie zachowuj się tak. Masz ze mną problem?.

I to nic nie zmieni. Ta osoba i tak będzie się tak zachowywała dopóki w jej życiu się nie zdarzy coś takiego, zazwyczaj brutalnego, albo bardzo ważnego, co sprawi, że ona nagle się przestawi na inny tor.

Rozwiązania problemu szukaj w sobie

W historii z łódką jest jeszcze drugie dno, a mianowicie tu chodzi o to, żeby przede wszystkim szukać rozwiązania i szukać wyjścia z problemu w sobie. Jeżeli widzisz, że na ciebie płynie inna łódka, no to ty skręć. Nie krzycz, żeby tamten skręcił.

Też jest taka podobna anegdota o statku, który próbuje namówić latarnię morską do tego, żeby zmieniła kurs. Nie namawiajmy latarni morskiej do zmiany kursu. Chcemy, żeby nie doszło do kolizji, to my zmieńmy kurs. Rozwiązania szukajmy w sobie. Bo na to, co my zrobimy, mamy wpływ. Na czynności, które wykonają inne osoby - nie mamy wpływu.

Dodatkowo, jeżeli rozwiążemy dany problem poprzez nasze jakieś działania, to będziemy mieć z tego ogromną satysfakcję. O wiele, wiele większą niż nawet jeżeli udałoby nam się inną osobę zmusić do zmiany.