JRK VLOG #064

Chciałbym dzisiaj z Tobą porozmawiać o takim pewnym zdaniu, które jest często wykorzystywane przez różnych ludzi piszących lub mówiących o produktywności, o start-upach. To zdanie brzmi:

Done is better than perfect

Czyli:

zrobione, gotowe jest lepsze niż perfekcyjne.

Oczywiście część tego jest prawdziwa, czyli na pewno lepiej jest (tak jak o tym pisze Seth Godin w swojej książce „Linchpin”) określić sobie datę, w której dostarczymy projekt i w tej dacie go dostarczyć, nawet jeśli on nie będzie perfekcyjny niż nie dostarczyć i czekać na to aż on będzie perfekcyjny. Bo do tej perfekcji nigdy nie dojdziemy.

Natomiast serdecznie mam dość produktów, które są sprzedawane są za konkretne pieniądze podczas, gdy nie są gotowe. Nie zostały do końca przetestowane. Są czymś, co ja nazywam „sprzedanymi betami”.

Kliencie, będziesz testerem!

„Sprzedana beta” to jest oprogramowanie w stadium beta albo usługa (bo może to nie być software wcale) nie przetestowana do końca, która jeszcze czasami gdzieś tam nie działa. Myślę, że stoimy u progu takich czasów, że sprzedawanie bety, czyli niegotowego produktu, już nie będzie możliwe, bo klienci nie będą tego akceptowali. Myślę, że za cztery lata nikt nie łyknie oprogramowania, które nie będzie dokładnie przetestowane pod kątem customer i user experience.

Oczywiście wiadomo, że w oprogramowaniu zawsze będą bugi. Wiadomo, że w procesie usługowym coś tam zawsze będzie nie działało. Ale 95% funkcjonalności produktu musi być na wysokim poziomie. W sensie − będzie musiało być. Na razie to z tym jest różnie. Bardzo się cieszę z tego, że tak w przyszłości będzie. Dzięki temu klienci będą trochę spokojniejsi.

Sprzedawanie nie do końca funkcjonującego produktu jest strasznie słabe. Drodzy przedsiębiorcy, nadchodzą czasy prawdziwie przetestowanych kompletnych produktów.

Super!