#012 (097)

Zaraz stracę u Was całkowicie autorytet jako "ten gość od produktywności", ale powiem Wam: testuję nową listę rzeczy do zrobienia! Nową "todolistę".

A dlaczego? Po pierwsze, uprzedzę pytania; wcale się nie wynoszę z Cloze - Cloze jest świetny. Ale Cloze nie ma dwóch rzeczy... nie ma powtarzalnych zadań i nie ma za bardzo możliwości obejrzenia wszystkich rzeczy zaplanowanych na dany tydzień i przenoszenia ich w sposób wizualny. A aplikacja, którą teraz testuję, która nazywa się "Any.Do" tak potrafi. A ja im dalej w las, im starszy się robię i im więcej mam rzeczy na tapecie, coraz bardziej potrzebuję mieć widok tygodnia i możliwość planowania już w niedzielę wieczorem, co zrobię w czwartek.

Testuję nową aplikację i na razie ma ona dwie duże zalety. Po pierwsze, oni też mają kalendarz a to oznacza, że można sobie wyświetlić rzeczy w kalendarzu, dzięki temu widzicie na raz spotkania i rzeczy do zrobienia. Teoretycznie, tak też robił Cloze, tylko tyle, że ten widok nie był praktyczny. Pondato, Any.Do przypomina, przynajmniej na Androidzie, o nieodebranych rozmowach telefonicznych. Pojawia się duże białe okno na pół ekranu, kiedy się nie odbierze rozmowy, gdzie on się pyta co zrobić: czy oddzwonić (można od razu oddzwonić) czy odłożyć przypomnienie na później (za 15 minut, za godzinę, za 3 godziny albo jutro). I tak samo proponuje rzeczy po zakonczonej rozmowie telefonicznej, ale w postaci specjalnej notyfikacji. To mi się bardzo podoba.

Druga sprawa, która mi się podoba to "Any.Do Moment". Wieczorem albo rano, na ekranie przechodzi się przez wszystkie czynności, które się ma zaległe i na dzisiaj zaplanowane i aplikacja się pyta

czy to dzisiaj zrobisz czy nie?

I to jest bardzo fajne dla kogoś jakiego jak ja - bo ja mam tendencję, żeby wrzucać sobie na todolistę za dużo rzeczy na każdy dzień. Ta aplikacja, task po tasku, przechodzi ze mną za rękę i się mnie pyta czy faktycznie to dzisiaj zrobię. To pozwala mi na bardziej świadomy wybór tego, co dzisiaj zrobię, a ponieważ zamierzam świadomie, codziennie redukować tę listę do kilku, maksymalnie trzech-czterech rzeczy, które zrobię danego dnia, to bardzo mi to pasuje.

Ostatnia sprawa: Any.Do pozwala dodawać nowe taski głosowo, w języku polskim. Korzysta z Google Voice'a, co nie jest niczym dziwnym, bo Google Voice jest w tej chwili najlepszym systemem rozpoznawania mowy jeśli chodzi o język polski, przynajmniej z mojego doświadczenia, a testowałem wszystkie. Natomiast to, co jest świetne to to, że Any.Do ma na Androidzie widget w postaci małego kafelka 1x1, czyli wielkości ikony, który można sobie położyć na ekranie i ten widget ma jedno zadanie: uruchamia głosowe wprowadzanie tasków.

Z dobieraniem sobie narzędzi do produktywności to jest tak, że należy dobierać narzędzia do naszego życia, a nie nasze życie do narzędzi produktywności. W związku z tym zauważyłem, że bardzo często gdy jestem w samochodzie, to akurat wtedy mam pomysły. Potrzebuję szybko zapisać te pomysły. Do tej pory, robiłem to w ten sposób, że albo korzystałem z funkcji notatki głosowej w Evernote (ale potem musiałem to dalej jakoś przepisywać w ciągu dnia i często zapominałem to przepisywać), albo próbowałem robić sobie nowego taska w Cloze i wpisywać jego treść tekstową za pomocą dyktowania głosowego Google Voice. Nie było to jednak wygodne, bo się w Cloze trzeba naklikać, żeby to zrobić.

Głosowe dodawanie nowych tasków w Any.do bardzo mi pomaga, bo ja mam bardzo często pomysły pod prysznicem albo właśnie w samochodzie. To chyba kwestia monotonnego szumu tła, który pobudza mnie do myślenia. :)